—————————————————————————————————————————————

Rozdział 1

W POSZUKIWANIU JAŹNI

Jestem już w osiemdziesiątym roku życia. W przedstawionej tu Afirmacji Jaźni ująłem dorobek ostatnich 45-ciu lat poszukiwań. Odnalazłem, w moim przekonaniu, dar celu bez którego trudno żyć. Nieczęsto człowiek poważnie pyta siebie: kim jestem i dokąd zmierzam?

Afirmacja Jaźni

Mój Opiekunie, Przewodniku i Nauczycielu. Pomagasz mi żyć według mej woli. Kierujesz, jeśli trzeba, moim życiem. Jesteś ze mną, choć przebywasz także w innym czasie i przestrzeni. Ufam Tobie i miłuję Cię, gdyż jesteśmy Jednością.

Mam intuicję otwierającą drogę ku prawdzie. Cieszę się życiem, pięknem świata i dobrym zdrowiem. Mam poczucie humoru. Dbam o moje ciało. Kontroluję odżywianie, dochodzę do prawidłowej wagi i sprawności. Porzuciłem palenie tytoniu i ograniczam używki, chociaż ich nie unikam. Szanuję życie rodzinne. Postawę konsumpcyjną równoważę postawą twórczą. Nasze potrzeby materialne są zaspokajane z niewielkim nadmiarem. W miarę możliwości na bieżąco naprawiam ewentualne złe skutki mojej akywności, jako że trudno być nieskazitel- nym w życiu ziemskim - i nie myślę o tym więcej.

Mam pokój w sercu. Darzę przyjaznym, ciepłym uczuciem wszystko co żyje i istnieje. Czu- ję się związany z otoczeniem. Dostrzegam losy bliźnich. Cieszę się ich sukcesami, pomagam jeśli trzeba i jeśli mogę, jednak nie naruszam ich woli (chyba, że czynią oczywistą krzywdę). Wolna wola stanowi bowiem podstawę równowagi bytu. Wiem także, że brak miłości rodzi lęk, który jest korzeniem sił destrukcyjnych zarówno w skali osobistej jak i społecznej.

Wraz z Tobą jesteśmy nieodłączną, nieśmiertelną, holistyczną, stale uczącą się, jednoczą- cą świadomością i przeżywającą radość istnienia „cząstką” WSZYSTKIEGO.

Chciałbym teraz opowiedzieć o drodze, która doprowadziła mnie do Afirmacji Jaźni. Dlatego może zanudzę trochę opowieścią o sobie. W dzieciństwie miałem pewne niezrozumiałe przeżycia, które w czasie dorastania skutecznie wybito mi z głowy. W czasie „buntu młodzieńczego” w okresie szkolnym, po odrzuceniu dogmatów religii katolickiej, w której urodziłem się

Pages: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83