i byłem wychowany, i po późniejszym urobieniu mnie, na długi czas, przez magiel materializmu - doznałem wewnętrznej przemiany. Zaczęło się od poddania mnie (w 1964-tym roku) operacji chirurgicznej. Chyba byłem wówczas reanimowany, lecz nikt mi o tym nie powie- dział. Coś niecoś z tego pamiętam, ale niewiele. Nie odważyłem się jednak nikomu o tym opowiedzieć. Mój światopogląd był wtedy zdecydowanie materialistyczny i nie przypuszczałem, że ktokolwiek potraktuje moje zwierzenie poważnie. Dziś nie mam takich obaw.

Znalazłem się w jakiejś przestrzeni bez tła, otoczony mgłą. Czułem się lekko i radośnie. Szedłem - i mgła się jakby rozrzedzała. Wiedziałem, że za mgłą czeka mnie coś wspaniałego, ale nie wiedziałem co. W pewnym momencie usłyszałem ostry, męski głos. Nie pamiętam słów, lecz treść była taka: „zatrzymać go!” - po tym wszystko zniknęło. Dotychczas mam mocne przekonanie, że wizja ta była prawdziwa.

W 1973-cim roku odbył się Pierwszy Światowy Kongres Psychotroniki (w Pradze czeskiej). Przeczytałem o tym obszerny artykuł w prasie, autorstwa Lecha E. Stefańskiego, po którym nie miałem spokoju. Obłożyłem się lekturą filozoficzną, a także psychologiczną i psychiatryczną, bo obawiałem się o stan mojej psychiki. Potem, mieszkając we Wrocławiu, co miesiąc przyjeżdżałem do Warszawy na spotkania Kółka Psychotronicz- nego. Uczęszczałem na różne odczyty organizowane przez Towarzystwo Przyjaźni Polsko-Indyjskiej, ćwiczy- łem Jogę, uczestniczyłem w warsztatach Zen i innych, a w 1975-tym roku byłem na Drugim Światowym Kon- gresie Psychotroniki w Monte Carlo.

Ukształtował się mój światopogląd, doszedłem do zgody ze sobą. Dużo zrozumiałem i starałem się tym podzielić. Stąd Afirmacja. Wiem jednak, że język nie może w pełni przekazać doznanych przeżyć. Pomocny jest mit i sztuka i właśnie dlatego zainteresowałem się lansowanymi w internecie przekazami Stwórców Skrzydeł.

Pages: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83