Rozdział 2

Listy

List do redakcji Nieznanego Świata

Zgadzam się z Państwa opinią, że temat Stwórcy Skrzydeł być może będzie wymagał „pogłębionej i wielostronnej publikacji”. Je- żeli to nastąpi - chciałbym podzielić się moim aktualnym poglą- dem, który nie koniecznie miałby być opublikowany.

Widać, że w naszych czasach narastają zjawiska paranormal- ne, a także coraz bardziej pogłębiają się w tym zakresie badania naukowe. Do tego dochodzą masowe demonstracje parapsychicz- nych seansów uzdrowicielskich. Na przykład Benny Hinn, dzia- łający w USA duchowny (chyba protestancki, twierdzi, że działa w imię Jezusa) gromadzi na swoich spotkaniach po kilkadziesiąt tysięcy osób, a jego występy w Nowej Zelandii, na Ukrainie, a na- wet w Izraelu ściągnęły setki tysięcy osób. Można to oglądać w te- lewizji, np. na nowojorskim kanale 9-tym - po pół godziny przez pięć dni w tygodniu (od 6:00 do 6:30 nowojorskiego czasu).

Nie bez znaczenia jest działanie instytutów badawczych, jak np. Instytut Monroe, który szkoli adeptów w podróżach poza ciałem. Coraz bogatsza także jest literatura związana z UFO i channelingiem. Zresztą, te sprawy są Państwu dobrze znane.

W tej sytuacji odpowiednie organa władz politycznych wysta- wione są na ciężką próbę. Współczesna wiedza naukowa nie mo- że tych spraw wyjaśnić. Organizacje religijne, nawet posługując się dogmatami, też nie na wszystko mają odpowiedź. Ujawnienie fizycznej prawdziwości wielu zjawisk naruszyłoby paradygmat naszej kultury, powodując nieprzewidywalne skutki. Jest chyba oczywiste, że zmiana taka nie może dokonać się zbyt szybko, gdyż postawa skierowana na przetrwanie jest głęboko zakorze- niona w psychice. Dokonało się to w procesie filogenezy pokoleń. Wystarczy spojrzeć na tak absurdalny i obłędny fakt jak istnienie wojen, gdzie z masowego zabójstwa czyni się cnotę - i niewielu lu- dzi to zdumiewa.

Wracając do przekazów Stwórców Skrzydeł można sobie wy- obrazić, że w procesie utajniania wydarzeń niewygodnych, wła- dzom politycznym wydarzył się wypadek w pracy. Mianowicie nastąpił niekontrolowany „przeciek”, raczej nieprzypadkowy, u- możliwiony istnieniem internetu. Władze muszą tę dziurę zała- tać. W takich sprawach służą od dawna wypróbowane metody. Należy przejąć inicjatywę informacyjną i jak najmniej mówić o faktach materialnych,

Pages: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83