Trzeba było widzieć zdumione twarze obu mężczyzn.

W międzyczasie z windy wysiadł potężny, łysawy brodacz kie- rując się w naszą stronę. Jak się okazało, był to pan Christopher Bird z Waszyngtonu, badacz i autor kilku książek z dziedziny ra- diestzji. Oczywiście także on chciał usłyszeć coś o sobie.

I usłyszał:

- Pan nie przyjechał sam lecz z kobietą, która nieskutecznie zabiega o pana względy, a na razie jest tylko pana gosposią.

Fot. 3

Wanda Konarzewska, badacz z Waszyngtonu p.Bird, Marian Wasilewski, szwedzki dziennikarz o nazwisku, nomen omen Nobel, ojciec Klimuszko i trójka polskich uczestników Kongresu.

Trafił w dziesiątkę. W rewanżu zostaliśmy zaproszeni do re- stauracji na kolację. W jej trakcie ktoś wpadł na pomysł, by wspólnie wstąpić do kasyna.

Ponieważ wizyta w kasynie w towarzystwie autentycznego ja- snowidza wydawała się niebywałą gratką, propozycja została za- akceptowana.

Pages: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83