Takie niebezpieczeństwo oczywiście istnie- je. Wystarczy wspomnieć, że psychiatrię w Związku Sowieckim skierowano prawie wyłącznie na zwalczanie opozycji politycznej. Jednakże prawdopodobnie najskuteczniejszą terapią przeciw społecznym skutkom działania procesów złogennych będzie w przyszłości samo rozpowszechnianie wiedzy w tym zakresie, głó- wnie w trakcie wychowania i kształcenia młodzieży. Uodpornienie tą drogą ludzi na fascynatorskie wpływy złogenne może działać jak uzdrawiający antybiotyk i dezintegrować, rozbijać społeczne struktury zła.

Zrozumienie tego makroskopowego zjawiska zła, które roz- przestrzeniło się na wielkiej części globu, a właściwie nęka wszy- stkich, gdyż infekuje resztę - nie wydaje się możliwe wyłącznie w obszarze pojęć zdroworozsądkowych i przy pomocy języka natu- ralnego. Leży bowiem częściowo poza zasięgiem stosowalności te- go języka, podobnie jak budowa atomu leży poza zasięgiem geo- metrii euklidesowej. To jest także tajemnicą potęgi i nieuleczalno- ści ustroju komunistycznego, jak również słabości demokracji, gdyż demokracja opiera się wyłącznie na afirmacji pojęć zawar- tych w języku naturalnym.

Opieka nad osobami, które zostały dotknięte złogennymi uby- tkami psychicznymi, wymaga oddzielnych, rozległych badań. W każdym jednak razie powinna być nacechowana troską i - nie waham się powiedzieć - miłością. Należy postępować w taki spo- sób, aby eliminować negatywne skutki ich działania, a równocze- śnie unikać represji pochodzących z oburzenia moralnego.

Autorzy omawianych tu badań utrzymują, że moralne obu- rzanie się nie tylko nie prowadzi do przyczynowego przeciwsta- wienia się złu, ale wręcz przeciwnie: do moralizującej interpreta- cji przejawów patologicznych, do emocjonalnego zaangażowania, które rodzi żądzę karania i mściwe uczucia, wiodące z kolei do nowego zła.

Chciałbym jeszcze zauważyć, że niemożliwe jest przyczynowe, a więc skuteczne eliminowanie społecznych struktur zła, bez wy- raźnego oddzielenia ideologii od ukrywającej się pod jej osłoną choroby. Jeżeli chcemy zrozumieć zjawisko w jego procesie histo- rycznym, a następnie umiejętnie, przyczynowo przeciwstawić się jemu - najpierw trzeba wyróżnić te jego dwa człony.

Mówienie że jakaś ideologia jest fałszywa lub prawdziwa wy- nika więc z uproszczenia i jest z tego punktu widzenia niesłusz- ne. Atakowanie ideologii jedynie wzmacnia proces chorobowy. Zwalczanie ideologii odnosi podobny skutek jak bezpośrednia deziluzja obrazów imaginacyjnych u psychicznie chorego: nie ła- godzi a raczej zaostrza proces chorobowy. Treść ideologii jest w tym przypadku sprawą drugorzędną, tak jak nieistotny jest ro- dzaj iluzji psychicznie chorego, chociaż ludzie, a czasem nawet lekarze, na podstawie

Pages: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83