niektórzy inni hie- rarchowie Kościoła (jak np. kard. Stanisław Dziwisz), których lu- dzie pokroju Kaczyńskich czy Rydzyka nie odważą się atakować?

Nie smuci mnie fakt, że ktoś nie idzie do wyborów. Tu nie ma przymusu, każdy ma wolną wolę i według niej postępuje. Nato- miast wydaje się trochę zastanawiające gdy czasem decyzji tej to- warzyszy pewna wyniosłość. To mi się kojarzy z postawą niektó- rych jaroszy, którzy odczuwają swą wyższość w stosunku do in- nych.

Teraz znów powtórzę coś o czekających nas zmianach w świe- tle przekazów Stwórców Skrzydeł. Osiągnięcie Wielkiego Portalu powinno poprzedzić globalne zjednoczenie ludzi w oparciu o mi- łość bliźniego. Inaczej nie będzie możliwe włączenie się do społe- czności pozaziemskiej. Musi więc być ograniczona motywacja egotyczna zarówno u władz politycznych jak i kościelnych. Myślę że bunt zakonnic Betanek w Kazimierzu Dolnym nieprzypadkowo zbiegł się w czasie z wyborami do parlamentu. Objawienie dozna- ne przez przełożoną sióstr Betanek zostało zaliczone przez Koś- ciół do tzw. objawień prywatnych gdyż nie spełnia jednego z pod- stawowych warunków: bezwzględnego posłuszeństwa władzom kościelnym.

Właśnie tu następuje owo „odstrojenie” od Hierarchii. Przy- puszczam, że są to już śladowe przejawy nieświadomych (na razie) tendencji, prowadzących do przyszłego ezoterycznego zjed- noczenia kościołów. Natomiast egzoteryczna natura kościołów „wyczuwa” nadchodzące ograniczenie ich władzy i mniej lub bardziej widocznie daje temu wyraz. Gdyby w części Episkopatu Polskiego nie przejawiały się pewne tendencje zachowawcze, tolerujące aktywność polityczną o. Rydzyka - to nie byłoby wtrą- cania się Radia Maryja do polityki, nie zaistnieliby w polityce bra- cia Kaczyńscy i im podobni, ani ten cały polityczny bałagan i krzywda społeczna (służba zdrowia, nauczyciele, emeryci i inni).

Przypuszczam jednak, że nie jest to cała prawda o obecnej sytuacji politycznej w Polsce. Poprzednia władza także nie była dobra. Chodzi tu o niedoskonałość ustroju demokratycznego w ogóle. Jest jednak pewna ważna cecha demokracji. O ile ustrój totalitarny nie daje się reformować - to demokrację można roz- wijać i poprawiać. Chodzi o coraz mocniejsze przestrzeganie służebnej roli władzy, jak to dzieje się już w innych krajach. Na przykład w Szwecji odsuwa się od władzy nawet za drobne prze- winienia, jak nielegalne zatrudnienie pomocy domowej. Dotyczy to także członków rządu. Przypominam sobie żartobliwą notkę w prasie, że pewien angielski policjant ukarał sam siebie manda- tem za jakieś wykroczenie drogowe. Oprócz żartu dostrzegam tu efekt wpojonego systemu wartości. Natomiast w przypadku wyborów - nawet drobne kłamstwo wyborcze powinno dyskwali- fikować kandydata.

Pages: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83